Bloog Wirtualna Polska
losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Odliczanie rozpoczete...

czwartek, 21 sierpnia 2008 21:52

Z racji tego, ze zapomnialam przyniesc Cosmo do poczytania w pracy, mam czas na pisanie. Tak wiem, ma bardzo inteligentne zajecie, ale przynajmniej nie siedze caly czas w necie. :D Jeszcze tylko 10 dni i nastapi oficjalny koniec sezonu. Tak naprawde pracowac bede o wiele dluzej, ale przynajmniej wszystkie oszolomy opuszcza nasze 'piekne' miasteczko. Nie moge sie doczekac tej blogiej ciszy, braku kolejek i odrobine nizszych temperatur. W tym roku na szczescie nie bylo az takich fali upalow jak poprzednio. Jestem prawie pewna, ze nie mielismy temperatur powyzej 100 stopni F zbyt wiele razy.

 

Jutro piatek i zamiast siedziec w pracy i wydawac ludziom znienawidzone czeki to my sobie jedziemy na koncert Kid Rock'a i Lynard Skynard. Tak milo sie czasami oderwac i zrobic cos dla siebie. Wczoraj wypucowalam cale nasze mieszkanko. Nalezalo mu sie po prawie 2 miesiacach powierzchownych porzadkow. Jak bede miala wiecej czasu to jeszcze bardziej je wyczyszcze.

 

No to semestr letni mi sie skonczyl we wtorek. A Socjologii dostalam B i chodzilam zla caly dzien. W przyszlym tygodniu musze sie wybrac do ksiegarni po 2 brakujace ksiazki. Przy okazji oodam tez te ksiazki, ktore nie beda mi juz potrzebne. Mam praktycznie 1/3 kursu zaliczona. Mam nadzieje skonczyc przed przyszlymi wakacjami. Moze jakby mi sie udalo to zima moglabym wybrac wiecej przedmiotow skoro i tak siedze w domu i nie mam co robic. A jesienia rozpoczelabym juz te normalne, licencjackie studia.

 

Wspominalam juz wczesniej, ze jak sie wszystko dobrze ulozy to moze niedlugo bedziemy mieszkac za darmo w fimowym mieszkaniu?? Moze niezupelnie za darmo bo stane sie takim Aniolem z Alternatyw i bede pilnowac porzadku. Wlasciwie to moj maz stanie sie Aniolem a ja mu bede tylko pomagac. Sytuacja jest troche zagmatwana, bo najpierw mial byc listopad, a teraz juz jest styczen. Jak sie w koncu przeprowadzimy to bede sie cieszyc, ale bylo by super tak przez pare lat odkladac miesieczny czynsz, zeby miec wplate na dom. Marzy mi sie... No wiec, para ktora mieszka tam obecnie tyle co wziela slub i jest w ciazy (wiadomo, kobieta tylko, zadnych anomalii) i troche to srednio pasuje zeby z niemowlakiem mieszkac w domu pelnym studentow. No wiadomo, ze halas, itd. Ale facet pare dni temu postanowil sobie kupic nowego SUV. Nie zebym komus liczyla, ale albo nowy samochod, albo nowe mieszkanie. Jak sie okazalo, oni wcale nie maja zamiaru kupowac domu, tylko wynajmowac. Jak dla mnie kompletna glupota, bo skoro mieszkali tam 3 lata za darmo to trzeba bylo odkladac. Nie zebym komus cos wyliczala, ale to tak zdrowy rozsadek nakazuje. W miedzy czasie moj maz rozmawial z szefowa tej ciezarnej i mu sie kobitka zalila, ze od momentu zajscia w ciaze to ona prawie nie pracuje. Nie wnikalam o ilu godzinach mowimy, ale powiem szczerze, ze ciaza choroba nie jest, ale ja rowniez nie pracowalabym po prawie 80 godzin bedac w stanie blogoslawionym jak to u nas w firmie jest w zwyczaju. Tak czy inaczej pani szefowa pani ciezarnej stwierdzila, ze sie kobietki pozbedzie, bo z malym dzieckiem to juz na pewno nie bedzie zbyt wiele pracowac, a poza tym uwaza, ze oni i tak sie przeniosa na Floryde, bo tam tez rezyduje cala rodzina przyszlego tatusia. I krzyz na droge!!! Mam nadzieje, ze tez tak postanowia.

 

Szwagierka dzisiaj ma rozprawe mediacyjna. Az sie nie moge doczekac co z tego wyniknie. Naprawde jak by to byl maz to bym mu zalatwila jakis lomot. Facetowi sie wydaje, ze jest Bog jeden wie czym i jemu wszystko wolno. Bylam swiadkiem jak na nia przez telefon wrzeszczal, zeby mu corke oddala. Instynkt macierzynski sie w nim obudzil czy cus. Przy okazji widzialam profil na jednym z profili randkowych. W opisie ma juz wstawione, ze rozwodnik. No to chyba nie powinnien jej robic problemow z rozwodem. Przy okazji naklamal, ze ma mature i szuka kobiety co najmniej z matura, a na doktoracie konczy. Nie wyobrazam sobie, zeby taka znalazl. Jak juz to glupiej musi szukac i slepej w dodatku. :P Przy okazji dodal, ze szuka kobiety, ktora bedzie potrafila docenic sposob w jaki jest traktowana. Zabrzmialo to tak jakby szwagierka nie miala pojecia jakiego miala cudownego meza i jak ja traktowal. Nawiasem mowiac jak by mi sie maz miesiacami do mnie nie odzywal i nasze pozycie bylo w rozsypce to ja bym to chyba dawno zdradzala. I zeby nie bylo, daleka jestem od zdrady, ale umartwiac sie tez nie mam zamiaru. Nie wyobrazam sobie zycia bez faceta, ktory ze mna porozmawia, pocieszy jak potrzeba, przytuli, pocaluje. To sa takie podstawowe ludzkie odruchy. I to nawet nie chodzi o seks (z czym tez mieli problemy), ale o bliskosc z kochana osoba. 

komentarze (2) | dodaj komentarz

Byle do wrzesnia

poniedziałek, 11 sierpnia 2008 18:42

Siedze tak sobie w pracy i czekam na wrzesien. Nie moge sie juz doczekac az tabuny turystow i obcokrajowcow opuszcza moje piekne miasto. Znowu bedzie pieknie i cicho bez tej calej masy kretynow chodzacych i jezdzacych bez przestrzegania jakichkolwiek przepisow.

Trzymanie kciukow przez Heliske musialo pomoc bo z Historii Sztuki tez dostalam A. A moze ja po prostu taka zdolna bestia jestem? :D W tym tygodniu koncze ostatnie dwa przedmioty i tez mam zamiar je zaliczyc. Oddalam w zeszlym tygodniu praca z socjologii, a w tym tygodniu czeka mnie projekt na psychologie. Nadal jestem pelna podziwu dla mojej tworczosci w jezyku angielski, bo niby sie nim posluguje biegle ale nigdy bym nie liczyla na to, ze nauka przyjdzie mi z taka latwoscia. No po prostu dobrze sie z tym czuje, ze jednak ja taka madra jestem. No dobra, wystarczy tego samozachwytu.

Szwagierka nadal sie rozwodzi, separuje czy tez walczy o alimenty. Jej maz naprawde okazal sie debilem i az szkoda slow na jego temat. To chyba po czesci tez przez ta durna meska dume, jak to kobieta praktycznie bez srodkow do zycia byla w stanie go zostawic i w dodatku zabrac ze soba najmlodsze dziecko. Ja i tak nie rozumiem czemu ona go nie zostawila o wiele wczesniej. Nie znioslabym takie traktowanie przez tyle lat. Jak sie poczyta maile, ktore do niej wysylal to ma sie wrazenie jakby pisala to osoba z rozdwojeniem jazni. Najpierw pisze jak on ja kocha, jak sie poznali, jak chce zeby wrocila, a ja ona odpowiada ze nie ma mowy to zaczyna ja straszyc ze tego pozaluje, ze za to zaplaci, ze jej zabierze corke. Udaje tez dobrego tatusia i nagle zaczelo mu zalezec na dziecku, do ktorego sie nie odezwal slowem ponad 4 miesiace. Az nie chce sie wierzyc jak niektorzy faceci sa beznadziejni. O dobru dziecko nie ma mowy bo Brittany chce zostac z matka i nawet nie jest za szczesliwa, gdy musi spedzac czas z ojcem. Facetowi nalezy sie porzadna nauczka, najlepiej z uzyciem sily, zeby dotarlo to tego zakutego lba. Najlepszym przykladem na to, jaki z niego dobry ojciec jest to, ze Brittany placze za kazdym razem przy okazji tych spotkan. 

 

A ja zyskalam towarzysza do cotygodniowych wypadow na karuzele, a w zeszlym tygodniu nawet to waterparku. Przy tej okazji jako ze spedzilam 3 godziny w sloncu bez jakiegokolwiek kremu z filtrem (no bo po co??) spalilam sie niemozliwie. Dzisiaj tak sobie siedzialam wczesniej i skubalam ta moja skore. Jutro ide znowu, ale tym razem juz popoludniu i z dziewczyna z pracy. Moj maz i jego siostra sa bardzo zadowoleni z tego, ze razem spedzamy czasi sie soba zajmujemy zamiast zatruwac ich zycie. :D Jedyna wada tego ukladu jest to, ze najpierw zajelo mi kilka tygodni przekonywanie Brittany, zeby wsiadla na wszystkie roller coastery, a w waterparku moglysmy pojsc tylko na jedna zjezdzalnie zamiast 5, bo dziewcze nie lubi indywidualnych atracji.

Z atrakcji innego typu, tesciowa znalazla w sobie kolejne trzy choroby, niestety zadna z nich nie jest smiertelna. I nie oto chodzi, ze zycze kobiecie zle, ale ile mozna wysluchiwac jej narzekan. Juz nawet przestalam sie pytac jak sie ma, bo nie mam ochoty wysluchiwac jej litania chorob. Rozmawialam ze szwagierka, ktora w przeciwienstwie do mojego meza nie wierzy slepo mamusi, tylko tez uwaza ze matka ma problem z lekami i innymi chorobami. Siostra stwierdzila, ze matka (tesciowa w jednej osobie) robi to wszystko dla zwrocenia na siebie uwagi. Siostra tez nie wierzy w ta cala jej depresje. Ja rozumiem, ze depresje trzeba leczyc i w ogole, ale gdziekolwiek sie poczyta leki w przypadku depresji powinny byc podawane przez krotki okres czasu, bo mozg przestaje na nie reagowac, wiec po 15 latach wszelkich medykamentow ja sie nie dziwie ze nic jej nie pomaga. Ja zaczynam podejrzewac, ze choroba w tym pzypadku predzej byloby uzaleznienie niz depresja. Ona cierpi na ta depresje chyba z nudow, bo jak z nia rozmawialam wczesniej i pytalam sie czy kiedykolwiek miala mysli samobojcze to stwierdzila, ze nigdy pomimo tego, ze czasami nie ma ochoty wstawac z lozka. Nastepnym punktem na ktorym moze sie nie znam, ale wydaje mi sie dziwne, ze rano bierze 2 lub 3 leki, ktore maja dzialanie pobudzajace, a wieczorem bierze leki na uspokojenie, nadpobudliwosc i stany lekowe. Jezeli ktos bierze taki ilosci lekow na recepte i potrafi bez nich zyc to dla mnie jest to juz powazny problem. Poza tym nie powinnismy zapomniec o tabletkach przeciwbolowych rowniez na recepte, po ktorych mi zdecydowanie udaje sie byc na haju, jezeli wezme je na pusty zoladek.

A w sobote doczekalismy sie drugiej rocznicy slubu i trzeciej bycia razem. Az mi sie nie che wierzyc ze ktos wytrzymal ze mna az tak dlugo. Chociaz czasami mamy z tym problemy. 

Marzy mi sie kolejny wyjazd. Nadal jestem zdecydowana na Meksyk. Oczywiscie tesciowa nie bylaby tesciowa, gdy nie wtracila swoich trzech groszy, ze tam to jest niebezpiecznie. Kobieta naogladala sie 'Lostow' i inych takich i mysli, ze poza Stanami to nic jak tylko morduja. Przypomnielismy jej 'Hostel' i stwierdzilismy, ze Europe jakos udalo nam sie przezyc, wiec Meksyk tez nam nie straszny.  

 

Z rodzina nie mialam kontaktu pewnie ze 2 tygodnie. Najpierw ja nie bardzo mialam czas, a jak mialam to mnie zignorowali, bo mieli gosci, a poprzedni tydzien burzuje spedzili w Wiscie (zeby nie bylo w miescie Wiscie, a nie w rzece).

komentarze (1) | dodaj komentarz

poniedziałek, 22 marca 2010

Licznik odwiedzin: 14131

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

O mnie

Mam 25 lat, od paru lat mieszkam w New Jersey. Czasami staram sie wykorzystac to miejsce aby wyrzucic z siebie frustracje dnia codzinnego, a kiedy indziej zeby po prostu opisac swoje przygody jak rowniez wydarzenia dnia codziennego, ktore i tak roznia sie bardzo od tych w Polsce.

O moim bloogu

Proba uzewnetrznienia wszystkich moich problemow i frustracji zwiazanych z podejmowaniem powaznych zyciowych decyzji i nie tylko...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 28.12.2009 20:41:05
  • autor: Pawel
  • treść: czesc super blog jak...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 14131
Wpisy
  • liczba: 112
  • komentarze: 266
Bloog istnieje od: 1209 dni